RSS
sobota, 31 grudnia 2011
Stary rok

"Nic na świecie nie zastąpi wytrwałości. Nie zastąpi jej talent – nie ma nic powszechniejszego niż ludzie utalentowani, którzy nie odnoszą sukcesów. Nie uczyni niczego sam geniusz – nie nagradzany geniusz to już prawie przysłowie. Nie uczyni niczego też samo wykształcenie – świat jest pełen ludzi wykształconych, o których zapomniano. Tylko wytrwałość i determinacja są wszechmocne. "-Calvin Coolidge

Stary rok się kończy i słychać tylko narzekania jak to było źle,czego to się nie zrobiło.Wszyscy dokonują noworocznych postanowień,w których spełnienie i tak nie wierzą.Proponuję ruszyć dupę i wziąć się w garść,od samego gadania jeszcze nikt niczego nie osiągnął.Takie małe życzenia noworoczne "spełniajcie marzenia"!

środa, 28 grudnia 2011
Michał Napierzyński-Smutny Człowiek zapomniał kim jest

Każdego z nas dopada moment zwątpienia,zastanawia się wtedy kim jest i po co jest.Ten wiersz doskonale to wyraża.Zatrzymaj się na chwilę,przeczytaj,posłuchaj,zastanów się.

Już myślałem że wiedziałem, jestem prochem, jestem ciałem
chemiczną zupą, atomów kolekcją, pomyłką, wpadką, naturalną selekcją

W mózgu impulsem, spięciem, przypadkiem pojawiam się i znikam
kiedyś nie byłem, kiedyś nie będę, taka chaosu taktyka

Pełnymi garściami czerpię z życia, będąc zmysłami zasysam wszystko wkoło
kradnę, zabijam, oszukuję, hulaj piiii piekła nie ma

Nie patrz tak na mnie, to samolubne geny, przecież przetrwają najsilniejsi
smutny los moich ofiar jest częścią ich przypadkowej egzystencji

Czy jestem maszyną, bez operatora, programowany przez szklanych ekspertów?
moje owoce brzydkie i gorzkie, mknę za impulsem szukając sensu

Pragnę, pożądam, chcę teraz i ciągle, swędzi mnie mocniej i dłużej
drapię i drapię, wydrapać nie mogę, strach pomyśleć co będzie później

W materii potrzasku, szukając spełnienia, jak ryba bez wody próbuję
wciąż więcej i więcej i więcej mi trzeba, tak mało, mało raduje

Uśmiecham się przy tym że niby jest dobrze, choć wszystko w koło się pali
wierzyłem że jestem bystry i mądry, głupiec w lustrze się żali

Skutek - przyczynę jak atomy rozczepiam pod swoim pseudonaukowym pretekstem
szukałem, liczyłem, od szkiełka oślepłem, dalej nie mogę nie wiedząc kim jestem

Pewien filozof powiedział ze nas nie ma, nie ma cie, nie ma mnie, nie ma nie
wydaje się jednak że to ściema, no bo kto usłyszałby jak śpiewam

Nie pamiętam sekretu, tajemnicy odwiecznej, więc kto za sznurki porusza?
patrzę nie widzę, słucham nie słyszę, aktorem jestem, nie pamiętam scenariusza

Dźwięk wpada do środka, w ruch wprawia neurony, do mózgu biegnie wprost z ucha
ciekawe w końcu dokąd dociera, kim jestem który go słucha

Jakie to smutne że brnę do przodu choć nie wiem gdzie
Jakie to dziwne że chciałem dobrze a nie jest nie
Jakie to smutne że nadal kim jestem nie wiem nie
Oh jakie to dziwne że kim jestem nie wiem nie

niedziela, 18 grudnia 2011
Dziewictwo

Bo żyjemy w ideologicznym świecie , gdzie myślenie indywidualne przeobraża się w myślenie grupowe. Gdzie jedna głupia dziewczyna oddaję swoje dziewictwo a cierpi na tym całe młode społeczeństwo . ~venomousdevil ©

Oglądając telewizję,czytając  prasę i przeglądając Internet nasunęło mi się pytanie „Czy dziewictwo w dzisiejszym świecie jest przekleństwem?”.Według mnie wręcz przeciwnie jest powodem do dumy,dowodem na wartość dziewczyny.Na podstawie obserwacji doszłam do wniosku,że dziewczyny się nie szanują. W takim razie jak mogą wymagać szacunku od swoich partnerów?W gimnazjum grają w rozsławione na całą Polskę słoneczko,w liceum dyskoteki i przygodny seks.Przechodząc szkolnym korytarzem słychać przechwalanie się łóżkowymi podbojami.Media kierując się zasadą „seks się sprzedaje” robią młodym ludziom wodę z mózgu.W ten właśnie sposób całkowicie odmienia się system wartości naszej młodzieży.W Internecie coraz więcej ogłoszeń z serii „sprzedam dziewictwo” albo „szukam sponsora”.Dziewczyna jak jest dziewicą to jest powodem do śmiechu i przedmiotem żartów.Rodzice udają,że niczego nie widzą i nie słyszą.Zajęci swoimi sprawami zaniedbują dzieci.Nie raz sami dając zły przykład swym pociechom.Wychowanie do życia w rodzinie w szkole to kpina.Młodzież nie jest odpowiednio wyedukowana,a presja grupy robi swoje.Dlatego też wiek inicjacji seksualnej jest co raz niższy.



niedziela, 20 listopada 2011
Polska

„A jakie nasz naród ma wady? Ksenofobia, antysemityzm, pijaństwo, lenistwo, chamstwo, brud, tandeta, głupota polityczna, analfabetyzm, rusofobia...”-Władysław Pasikowski

Zwykła,bezbarwna codzienność,przeciętna rzeczywistość.Nie można spokojnie przejść ulicą,żeby nikt Ci w twarz nie napluł,żucił butelką albo wyzwiskiem.Pod blokiem na szarym osiedlu młodzież skubie pestki,pije piwo i zaczepia staruszki,gdzieś na mieście ktoś komuś przypierdolił bo mu się coś nie podobało,w autobusie kogoś okradli,żeby mieć na browar.Wieczorem w parku ktoś pobił chłopaka,bo to ciota,a nam takich tu nie trzeba.Ksenofobia,antysemityzm,rasizm i homofobia to jest nasza rzeczywistość.To nikogo nie dziwiło i nie dziwi,bo robić to można co się chce ale we własnym domu i tak,żeby nikt nie widział.Jak zobaczysz Afrykańczyka na ulicy to się nie zdziw jak ktoś mu zaraz wpieprzy,bo to nie jego miejsce niech wraca do siebie.My tu w Polsce to tylko sami swoi i obcych nam nie trzeba.Kiedy to wszystko widzę i słyszę te wszystkie słowa,wyzwiska,krzywe spojrzenia wstydzę się,że jestem polką.Kiedyś Polak to brzmiało dumnie,bycie Polakiem to było coś.Nie za taką Polskę walczyli nasi dziadkowie.Nie takim narodem byli nasi przodkowie.

 



poniedziałek, 31 października 2011
System

„Najpierw trzeba poznać zasady żeby je łamać.”-Meg Cabot-„Dziewczyna Ameryki”

 Szkoła-dom,dom-szkoła,codziennie to samo,tak samo,z klasy do klasy.Coś mnie ciągnie.Jak marionetka na sznurku,bezwładnie,opadam,zatapiam się w codzienność.Szarpie się,ale nie mam tyle siły,aby się uwolnić,uciec.Więzień systemu pozbawiony własnego zdania. Próbuje samodzielnie myśleć,wyrwać się z tego konwenansu.Nie poddaje się,ciągle walczę.Obserwowana jak dziwne,nieokreślone,obce zjawisko.Bo już nikt sam nie myśli.Ludzie jak pozamykani w klatkach,jak zwierzęta w cyrku nauczone sztuczek,słuchają rozkazów tresera.Udaje mi się uciec.Chodzę po deszczu,staram się złapać jak najwięcej powietrza w płuca,śmieję się jak głupi do sera.Wreszcie jestem wolna.Znów wszyscy się gapią,a ja jak małe dziecko pragnę wszystkiego dotknąć,poczuć,doświadczać.Otwieram szeroko oczy,wszystkiemu się przyglądam.Oczyszczam umysł,teraz wszystko jest inne,bardziej wyraźne,oczywiste.Już nie jestem więźniem,staje się outsiderem,nonkonformistą,nie dam sobie zrobić papki z mózgu.Teraz żyję według własnych zasad,myślę samodzielnie,nie dam się znów uwięzić.Bo ja mam własne zdanie,własne przemyślenia,inny system wartości.Mną nie można manipulować,nie jestem bezmyślną kukłą! 

wtorek, 13 września 2011
Przestrzeń osobista

Miarka się przebrała ,mam dosyć!Czy ludzie naprawdę nie wiedzą czym jest przestrzeń osobista?Nie rozumiem co jest trudnego w zrozumieniu,że rozmawiając z kimś należy zachować odpowiedni dystans.Nienawidzę kiedy ktoś mówiąc coś do mnie wręcz na mnie wchodzi,cały czas się ociera lub łapie za rękę czy co gorsza kładzie swoją dłoń na ramieniu.Serio!Jakim trzeba być kretynem,żeby nie rozumieć  czegoś tak prostego!Powinno to być regulowane przez prawo,a co niektórzy powinni mieć zakaz zbliżania się.Mówię poważnie nie kpiąc z nikogo ale czy trzeba się rzucać na każdego przy byle okazji.Tyczy się to też nauczycieli.Nie przyszło wam nigdy do głowy,że pochylanie się nad uczniem podczas pisania sprawdzianu przeszkadza.Niezliczoną ilość razy przez właśnie taką bezmyślność nie napisałam czegoś ważnego,bo zwyczajnie zostałam rozproszona.Chyba żeby do niektórych dotarło trzeba nosić bluzę z napisem ”nie zaglądać przez ramię”.Ludzie czy zasłanianie swojej pracy ręką nie jest dość wymownym gestem?

Specjalny komunikat dla tych wszystkich,którzy nie wiedzą.Przestrzeń osobista wynosi 50-120cm.Jeżeli nie byliście świadomi,że coś takiego w ogóle istnieje proszę was zastanówcie się nad tym.



środa, 31 sierpnia 2011
Igraszki losu

„Nie ma czegoś takiego jak przypadek.Coż to bowiem jest przypadek?To tylko usprawiedliwienie tego,czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć.”-(Wiesław Myśliwski „Traktat o łuskaniu fasoli”)

Podobno od urodzenia mamy jakiąś rolę do spełnienia i jesteśmy częścią czegoś.Pomimo tego,że niewiemy co przyniesie nam życie dostajemy znaki,które są w okół nas.Niestety ludzie już dawno przestali je widzieć,stały się one czymś nierozumianym i niewytłumaczalnym.Dlatego mozliwość dostrzegania ich i rozumienia jest bescennym darem,który należy pielęgnować.Przeznaczenie,ślepy traf,los,przypadek określamy to wieloma nazwami,bo tak naprawdę nie wiemy czym to jest,jedynie wiemy,że istnieje i na nas wpływa.Jednak wystarczy się otworzyć,wtedy dostrzeżenie tego co dostajemy od życia stanie się łatwiejsze.Czasami szukając wskazówek,podpowiedzi,czegoś co by nam pomogło oddalamy się nie zauważając tego co jest blisko nas,na wyciągnięcie ręki,tuż pod naszym nosem,czegoś lub kogoś kto jest odpowiedzią na nasze pytania i wątpliwości.

Nie zamykajmy się na świat,przyjmujmy to co daje nam los i czerpmy z niego pełnymi garściami.Miejmy szeroko otwrte oczy,a znajdziemy wszystkie odpowiedzi,szukając szczęścia pamiętajmy,że może ono być obok nas.Nie bójmy się i wierzmy w to co przynosi nam los,przypadek,szczęśliwy traf czy przeznaczenie.



piątek, 29 lipca 2011
Współczesny świat

"Są takie zasady na świecie, które robią więcej złego niż ich brak." — Joe Alex

Coraz częściej słyszę narzekania na współczesny świat i słynne już powiedzenie starszych „za komuny było lepiej”.Dlatego postanowiłam opisać współczesny świat i związane z nim problemy.

Wierzymy we wszystko co zostaje przedstawione w mediach,bo jest ukazywne w sposób chwytliwy i nie zawsze prawdziwy.Jesteśmy manipulowani przez mas media i przestajemy samodzielnie myśleć czekając na kolejną sensacje zwiększającą sprzedaż i tym samym napełniając portfele tych,dla których jesteśmy marionetkami,głupcami,którym można wcisnąć każdy kit i na których można zarobić. Z czegoś musiało się wziąć powiedzenie „telewizja kłamie”.Chcecie znać prawdę zacznijcie myśleć samodzielnie i zauważać co dzieje się w okół was.Przechodząc ulicą reagujcie kiedy ktoś kogoś krzywdzi.Kiedy każdy z nas zrobi małą rzecz aby było lepiej,wtedy te rzeczy połączą się i staną się jednym dużym dobrym krokiem do poprawy świata.Żyjemy w czasach homofobi,antysemityzmu,rasizmu i wszelkiego rodzaju uprzedzeń i nietolerancji.Czy musi być tak,że normalni ludzie boją się wyjść na ulicę,bo ktoś w każdej chwili może ich zaatakować pod byle pretekstem,bo coś mu się nie podoba.Otwórzmy oczy i zacznijmy działać sprzeciwmy się testowaniu leków na niczego nieświadomych ludziach,pod pretekstem bezinteresownej pomocy.Nie łódźmy się w dzisiejszych czasach nie ma bezinteresowności,najwyższy czas to zmienić.Nie pozwalajmy zabijać bezbronnych  zwierząt na futra,aby jakaś rospieszczona panna mogła spełnić swój kaprys. Sprzeciwmy się GMO i wszystkim sztucznym czymś dodawanym do żywności.Dbajmy o środowisko naturalne.Mówmy głośno o tym co dzieje się na świecie,reagujmy w jakikolwiek sposób,który wydaje się nam słuszny lub jest w zasięgu naszych możliwości.Może to być protest,happening,wyjazd na akcje humanitarną czy misje.Nie możemy pozwolić,aby powtórzyły się wydarzenia z Tybetu i Rwandy.ONZ i państwa całego świata przyglądały się bezczynnie śmierći milionów niewinnych ludzi.1,3 mld ludzi jest pozbawionych czystej i świerzej wody,800 mln głoduje,40 000 codziennie umiera z głodu w samej Afryce,z czego 16 000 to dzieci,W czasie długoletniej wojny domowej w Kongo zostało zgwałconych ponad 150 000 kobiet.Statystyki są bezwzględne,a świat nie reaguje.Władze totalitarne skutcznie pozbywają się obywateli,którzy myślą samodzielnie i mogli by w jakikolwiek sposób im zaszkodzić.W tym miejscu należy zadać pytanie wszystkim ludziom na całej ziemi nie zależnie od pochodzenia czy wyznawenej religii lub ideii.Czy naprawdę tak musi być?Dlaczego rasa ludzka,która uważa się za najinteligentniejszą,tak naprawdę jest najokrutniejsza?

Otwórzmy oczy i zacznijmy działać,nie stójmy bezczynnie,nie pozwólmy,aby zło działo się wokół nas.Pomagajmy,sprawmy aby bezinteresowność stałą się czymś oczywistym.



piątek, 24 czerwca 2011
Szkolna sprawiedliwość

"Ktokolwiek myśli, że życie jest sprawiedliwe, jest fałszywie poinformowany."— John Fitzgerald Kennedy
    Nastały wreszcie długo oczekiwane wakacje,odebraliśmy szkolne świadectwa,niektórzy byli mile zaskoczenie,a jeszcze inni rozczarowani.Oglądając oceny i dyskutując ze znajomymi doszliśmy do wniosku,że wystawione nam oceny są naprawdę sprawiedliwe oraz odzwierciedlają nasze umiejętności i zdobytą wiedzę.Po przeczytaniu wcześniejszego zdania pewnie wszyscy wybuchli ogromnym śmiechem.Dlatego też poruszam temat szkolnej sprawiedliwości lub jak uważa większa liczba uczniów ze mną włącznie szkolnej niesprawiedliwości.Pewnie większość z was,tak jak i ja zastanawia się nad kryteriami oceniania niektórych nauczycieli.Może jest to sympatia lub antypatia,którą darzą uczniów,nazwisko,czy charakter pisma.Zapewne czytając to kiedyś jakiś nauczyciel uzna,że pisze to jakiś dzieciak z urażoną dumą.W tym miejscu muszę zaznaczyć,że moja duma nie została w żaden sposób dotknięta.Poruszam tan temat bo czuję się w obowiązku wyrażenia jak się okazało nie tylko mojej opinii o "bezstronności" naszego grona pedagogicznego.Aby nie być gołosłownym przytoczę  sytuację,która zdarzyła się mojej koleżance oraz mnie kilka tygodni temu.Jak wiadomo na niektórych przedmiotach od czasu do czasu robione są zadania w stylu "czytania ze zrozumieniem".Zadanie było banalnie proste,mamy podobny tok myślenia i teksty też były przecież takie same.To jak to możliwe,że pisząc na ten sam temat bardzo podobne prace ja dostałam wyższą ocene.Jak widać nauczycielka przyjęła dość niezrozumiane przez nas kryteria oceniania i chodź prace były bardzo podobne to w jej mniemaniu były zupełnie inne i o czym innym.W takich sytuacjach można jedynie załamać ręce bo choć wiem,że racja była po stronie ucznia nie mogłam nic zrobić.
    Jak mówi dobrze wszystkim znana zasada nauczyciel ma zawsze racje,nawet kiedy nie ma racji,a każdy kto podważy jego opinie ma krótko i kolokwialnie mówiąc przesrane do końca szkoły.Dlatego też choć wiem jakie to trudne należy pogodzić się z zasadami panującymi w szkole i nie narobić sobie kłopotów rozpoczynaniem walki skoro wiemy,że jest ona już na starcie przegrana.Dlatego też pamiętajcie,że nie ma sprawiedliwości na świecie,a zwłaszcza w szkolnych murach i uważajcie jak walczycie o swoje racje.

niedziela, 29 maja 2011
Wiara

"Wiedza jest wtedy, gdy o czymś nie tylko wiesz, lecz możesz to zobaczyć, opisać, zdefiniować, a nawet dotknąć. A wiara, gdy nie widzisz, nie zobaczysz, nie dotkniesz, a mimo to jesteś pewien, że jest."-("Tam gdzie spadają anioły"Dorota Terakowska)
Od jakiegoś czasu męczą mnie różne przemyślenia na temat wiary.W zasadzie nie chodzi tu a wiarę w sensie wyznawanej religii,bo przecież Bóg jest jeden.To ludzie tworzą różne kościoły.Chyba właśnie na tym polega główny problem społeczeństwa.Na skupianiu się na wszystkim co zewnętrzne,na całej tej otoczce,zapominając na czym tak właściwie to wszystko polega.Prawdopodobnie wiary nie można opisać słowami,a może tylko ja tego nie potrafię.Może nie umiem wyrazić tego co czuję.Wiary nie można ograniczyć tylko do wyznawanej religii.Po dokonaniu obserwacji odnoszę jednak wrażenie,że tylko ja to zauważam.Czuję się przez to trochę zagubiona i zakłopotana.Nie powinno być tak,że ktoś narzuca mi w jaki sposób mam okazywać swoją wiarę.Co prawda jasno sprecyzowane i klarowne zasady są potrzebne,stanowią drogowskazy.Uważam jednak za przegięcie,że od ponad 2000 lat nic się nie zmieniło i z niektórymi się nie zgadzam.Wierzę w Boga,jego nauki są bardzo potrzebne i dużo dają w codziennym życiu.Pomimo,że od niemal zawsze czułam ogromną więź z Bogiem ostatnio widzę w tym aspekcie zmiany na gorsze.Jest to spowodowane nieustępliwością i staroświecką postawą kościoła jako instytucji w pewnych dziedzinach życia.Mój światopogląd i pewne regóły postępowania "odrobinę" odbiegają od tych wyznaczanych przez kościół,przez co czuję się wykluczona i potępiona.Uważam jednak,że dla Boga nie były by one najmniejszym problemem.Zauważyłam,że kościół stał się korporacją dbającą o swój nienaganny wizerunek i skutecznie eliminuje wszystkich,którzy zostawiliby na nim chociaż najmniejszą plamkę.
Należy zadać sobie pytanie czy kościół powinien wpływać na ludzi w sposób zniechęcający ich do Boga.Zdecydowanie nie.Dlatego też odgraniczam religię od wiary.Nikt nie będzie mi narzucał w jaki sposób i co mam czuć.Wiara nie jest na pokaz,nie muszę nikomu udowadniać,że Bóg jest w moim życiu.

 
1 , 2 , 3 , 4